El grupo al cual envías entradas es un grupo Usenet. Si envías mensajes a este grupo, cualquier usuario de Internet podrá ver tu dirección de correo electrónico
"Busiarze" zrywają rozkłady jazdy i... łamią prawo Michał Janczura, RADIO TOK FM 2009-11-05, ostatnia aktualizacja 2009-11-05 15:02
Rozkład jazdy okazuje się największym wrogiem firm transportowych. Lubelscy przewoźnicy nienawidzą rozkładów do tego stopnia, że po kryjomu sami je niszczą. Dzięki temu zgodnie z prawem....mogą łamać prawo
Przewóz pasażerów na trasie Lublin - Warszawa to świetny biznes
Prawo nakłada na firmy transportowe pewne obowiązki. W dokumentacji, którą trzeba przedłożyć w urzędzie marszałkowskim powinien być rozkład jazdy zatwierdzony przez fachowca. - Każdy, kto składa wniosek o wydanie zezwolenia dołącza również deklarację, że będzie zamieszczał rozkład jazdy na każdym przystanku - mówi Michał Zdun z Urzędu Marszałkowskiego. Problem w tym, że przewoźnicy wieszają rozkłady, czym wypełniają swój obowiązek a po kilku godzinach zrywają tabliczki. - Mamy udokumentowane, że rozkładów nie ma na wielu trasach - zapewnia Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego w Lublinie Cezary Jurkowski i dodaje, że już jakiś czas temu zlecił swoim ludziom kontrolę pod tym kątem.
Pojawia się więc pytanie, komu rozkłady przeszkadzają? - Kierowca jadąc zgodnie z przepisami łamie rozkład jazdy, a jadąc zgodnie z rozkładem musi jechać za szybko i łamie przepisy o ruchu drogowym. Tak naprawdę tylko przewoźnik jest zainteresowany, żeby tych rozkładów jazdy nie było - mówi Cezary Jurkowski, który dodaje, że bez rozkładów zazwyczaj niczego kierowcom nie można udowodnić.
Inspekcja przeprowadziła kilka miesięcy temu eksperyment. Funkcjonariusze nagrali przejazd busa z Lublina do Warszawy. Zgodnie z rozkładem podróż powinna trwać dwie i pół godziny. Kierowca przestrzegając przepisów jechał godzinę dłużej.
- Na praktykach przewoźników tracą pasażerowie, którzy zdezorientowani czekają na przystankach - mówi Cezary Jurkowski i zaznacza, że niestety tracą tylko pasażerowie - Ustawodawca nie zadbał o to, aby nałożyć jakąś karę za brak rozkładów - mówi Michał Zdun który przyznaje, że pod tym względem przewoźnicy są bezkarni. Nawet jeśli ktoś zwróci przewoźnikom uwagę na brak tablic z godzinami odjazdów to jeszcze nic nie znaczy - Zazwyczaj tłumaczą się, że tabliczki były, ale chuligani zniszczyli - mówi Michał Zdun. Problem w tym, że trudno uwierzyć by chuligani w tym samym czasie zaatakowali wszystkie przystanki na całej trasie.
> busiarze zreszta rozdaja wizytowki z rozkladem pasazerom przez co > pasazerowie busow nie sa tak uzaleznieni od rozkladow na trasie jak > pasazerowie PKP
A w kasach na PKP u was nie ma mini rozkladow PR na pojedyncze linie ? W zachpom ci ich dostatek.
I doskonale wiesz, ze busiarz ma obowia;zek wywiesic' tabliczke; przystankowa; wie;c nie sciemniaj.
> jak ci doskwiera brak rozkladow to nie musisz jezdzic busem
> ale pasazerowie wola juz busa bez rozkladu niz pociag z rozkladem ale > za to smierdzacy, wiecznie opozniony i z plastikowym siedzeniami
> aron
jak słyszałem że ludzie z Lublina jadą biedabusem do Wrocławia, to aż mi się ich żal zrobiło. Nie do pomyślenia żeby ktoś jechał biedabusem kursowym bez WC, barku w paraliżu do Warszawy.
> Z Lubelszczyzną to trzeba zrobić tak jak w tym kawale o Warszawie - otoczyć > szczelnym murem i... nalać wody do pełna... ;)
Stalin miał zbyt słaby rozmach przy wytyczaniu granicy, mógłby pociągnąć ją trochę bliżej Wisły. Zawsze jednak można to naprawić i sprzedać ich łukaszence. Tylko nie za mazy i inne biełkomunmasze ;)
>> Z Lubelszczyzną to trzeba zrobić tak jak w tym kawale o Warszawie - otoczyć >> szczelnym murem i... nalać wody do pełna... ;)
> Stalin miał zbyt słaby rozmach przy wytyczaniu granicy, mógłby pociągnąć ją > trochę bliżej Wisły. Zawsze jednak można to naprawić i sprzedać ich łukaszence. > Tylko nie za mazy i inne biełkomunmasze ;)
Znam jednego radykała, pilota wojskowego, który twierdzi, że jest za przywróceniem granicy między Strzałkowem a Słupcą ;-))) a poglądów takich nabrał kiedy wyruszył na początku lat 80-tych z Poznania do Dęblina do szkoły oficerskiej i ujrzał pierwszy na oczy raz miasto Dęblin :-))) Kiedy dostał przydział do Powidza - jak twierdzi - wykonał gest nazwany wiele lat potem gestem Siwca :-)))
On 8 Lis, 16:56, Jagular <zgl3...@gazeta.nospam.pl> wrote:
> Znam jednego radykała, pilota wojskowego, który twierdzi, że jest za > przywróceniem granicy między Strzałkowem a Słupcą ;-)))
ja tez jestem za tym. Spierdalajcie do angeli, tam wasze miejsce
> a poglądów > takich nabrał kiedy wyruszył na początku lat 80-tych z Poznania do > Dęblina do szkoły oficerskiej i ujrzał pierwszy na oczy raz miasto > Dęblin :-))) Kiedy dostał przydział do Powidza - jak twierdzi - wykonał > gest nazwany wiele lat potem gestem Siwca :-)))
> W dokumentacji, którą > trzeba przedłożyć w urzędzie marszałkowskim powinien być rozkład jazdy > zatwierdzony przez fachowca. > Inspekcja przeprowadziła kilka miesięcy temu eksperyment. Funkcjonariusze > nagrali przejazd busa z Lublina do Warszawy. Zgodnie z rozkładem podróż > powinna trwać dwie i pół godziny. Kierowca przestrzegając przepisów jechał > godzinę dłużej.
Pytanie za 10 punktow: co to byl za fachowietz. Szpec od wiazania butow, moze artysta plastyk?
> juz Hitler i Stalin probowali wybic Polakow miedzy Wisla i Bugiem. Im > sie nie udalo i wam tez sie nie uda. > Za chudzi w uszach jestescie folksdojcze
> aron
podparczewska mentalność żebracza, a kaskę niemiecką unijną i breslaureską to się dobrze żebrze, no nie?
> to my doplacamy do breslauerow idioto > skad masz autostrade i strefe ekonomiczna przeciez nie za swoje > pieniadze
> aron
przecież wy nie odprowadzacie ani PIT/CIT ani VATu bo nie macie z czego. Ponadto żebrzecie KRUS, dopłaty do rolnictwa i janosikowie dla zacofanych rejonów durniu i to miesiąc w miesiąc.