El grupo al cual envías entradas es un grupo Usenet. Si envías mensajes a este grupo, cualquier usuario de Internet podrá ver tu dirección de correo electrónico
Na zachodzie najpierw zbudowali obwodnice miast a potem buspasy. Ale akurat buspasy w Warszawie popieram. Jak komus sie nie podoba nie musi w Warszawie mieszkac
W Krakowie buspasy są wydzielone. Krawężniczek jest mały, ale swoją rolę spełnia. Poza tym przydało by się montowac w zbiorkomie kamery z przodu pojazdu obserwujące drogę przed pojazdem. Było by to użyteczne i w razie ewentualnego wypadku (kto winny) i do tępienia osobówek blokujących autobusy. Skoro w wielu autobusach jest juz monitoring wnętrza, to dodanie dodatkowej kamery nie powinno byc problemem. A wieczorkiem na zajezdni wystarczy z filmu powycinac momenty gdzie widac auto na buspasie i wyslac na policję. Gdy po mieście się rozniesie, że wszystkie autobusy mają kamery, od razu będzie porządek ;)
> akurat buspasy w Warszawie popieram. Jak komus sie nie podoba nie musi > w Warszawie mieszkac
Jak sie komus nie podoba, moze przestac zyc.
Artykul ZM z jednej strony pokazuje rózne metody, z drugiej strony nie uwzglednia faktu, ze buspas na TL jest pewnego rodzaju proteza, burzy pewne zalozenia jej projektu - bezkolizyjnej trasy szybkiego ruchu miedzydzielnicowego. Wyobrazaja sobie panstwo zakaz zatrzymywania sie na buspasie nawet na chwile, w celu wlaczenia sie do ruchu?
Tomasz Ozon wrote: > Poza tym przydało by się montowac w zbiorkomie kamery z przodu pojazdu > obserwujące drogę przed pojazdem. Było by to użyteczne i w razie > ewentualnego wypadku (kto winny) i do tępienia osobówek blokujących > autobusy.
Najnowsze solarisy, które właśnie przybyły i jeszcze przybywają do Poznania, mają juz kamery z przodu. Oficjalnie - właśnie dla ustalenia przyczyn kolizji, ale drugie zastosowanie, które zaproponowałeś to całkiem niegłupi pomysł :)
> Najnowsze solarisy, które właśnie przybyły i jeszcze przybywają do > Poznania, mają juz kamery z przodu. Oficjalnie - właśnie dla ustalenia > przyczyn kolizji, ale drugie zastosowanie, które zaproponowałeś to > całkiem niegłupi pomysł :)
Alez oczywiscie - w Londynie wlasnie po to sa m.in. kamery w autobusach. Dodac do tego kare £120 za wjazd na buspas et voila :)
Generalnie gdyby zamontowac takie kamery we wszystkich autobusach i wyplacac przewoznikom premie od kazdego sfilmowanego delikwenta, to kierowcy by sie dosc szybko nauczyli nie wjezdzac, a moze nawet znalazloby sie troche grosza na dodatkowa farbe dla dalszych buspasow;)
> W Krakowie buspasy są wydzielone. Krawężniczek jest mały, ale swoją rolę > spełnia.
Te najbardziej kluczowe, na Alejach, niestety nie są. Ale trzeba przyznać, że po kilku akcjach policji i SM taki rodzaj buractwa się w Krakowie znacznie ograniczył.
> Artykul ZM z jednej strony pokazuje rózne metody, z drugiej strony nie > uwzglednia faktu, ze buspas na TL jest pewnego rodzaju proteza, burzy pewne > zalozenia jej projektu - bezkolizyjnej trasy szybkiego ruchu > miedzydzielnicowego. Wyobrazaja sobie panstwo zakaz zatrzymywania sie na > buspasie nawet na chwile, w celu wlaczenia sie do ruchu?
Właśnie wróciłem z Niemiec i Holandii - wyobrażam sobie taki zakaz bez problemu. Po prostu kierowca staje wcześniej - i oczekuje na miejsce na ulicy, w którą się włącza do ruchu. To logiczne i każdy kierowca i tak musi to robić - jedyna róznica, że u nas przymyka się oko na robienie tego na buspasach, co blokuje zbiorkom.
Natomiast zgadzam się, że buspas na Ł to proteza. Docelowo powinno to być coś odseparowanego - np jezdnia dla autobusów pośrodku (by nie blokować zjazdów autom) z bezkolizyjnymi dojściami, albo (lepiej) tramwaj, bo ma większą wydajność. Trasa Ł i tak wymaga kompleksowej przebudowy, bo się zwyczajnie sypie - można by to zrobić przy okazji.
Nie musi, może nie mieć auta, bez niego da się jednak żyć.
> Artykul ZM z jednej strony pokazuje rózne metody, z drugiej strony nie > uwzglednia faktu, ze buspas na TL jest pewnego rodzaju proteza, burzy pewne > zalozenia jej projektu - bezkolizyjnej trasy szybkiego ruchu > miedzydzielnicowego.
Ten buspas jest o tyle "protezą", że nie ciągnie się przez całą trasę. Nie powinno być sytuacji, że z trzech pasów nagle robią się dwa. Już od Zachodniego powinny być tylko 2 pasy dla aut, wtedy nie byłoby aż takiego problemu z kumulowaniem się ruchu. Podobnie na innych ulicach - przez CAŁĄ długość ulicy jeden pas dla busów, dwa dla puszek.
> Wyobrazaja sobie panstwo zakaz zatrzymywania sie na > buspasie nawet na chwile, w celu wlaczenia sie do ruchu?
A po co się na nim zatrzymywać? To jest jak z torami - mozesz poczekac przed nimi i wjechac wtedy gdy będzie luka. Typowy warszawski drajwer jednak czeka na torach, bo tak mu wygodniej, a i tramwaju nie będzie musiał przepuszczać.
"Rafał Muszczynko" <roweroraffi.WYT...@gazeta.pl> schrieb
> Właśnie wróciłem z Niemiec i Holandii - wyobrażam sobie taki zakaz bez > problemu. Po prostu kierowca staje wcześniej - i oczekuje na miejsce na ulicy, > w którą się włącza do ruchu. To logiczne i każdy kierowca i tak musi to robić > - jedyna róznica, że u nas przymyka się oko na robienie tego na buspasach, co > blokuje zbiorkom.
Moze i logiczne ale nierealne. W ukladzie kiedy na pasach puszkowych ruch jest na okraglo wlaczajacy nie doczeka sie na miejsce "zdalnie".
Do tego potrzebny jest a) pas wlaczania MIEDZY buspasem a pasami puszkowymi - wtedy jak zrobi sie miejsce na pw to kolejny tam sobie wjezdza albo b) sygnalizacja swietlna wzbudzana przez autobus z wyprzedzeniem - wtedy przed przyjazdem autobusu boczny wjazd dostaje czerwone i przez powiedzmy 15~20 sekund ci co juz wjechali wymieszczaja sie z buspasa.
Tam gdzie jest miejsce mozna zrobic a) - np. wlot Szucha tam gdzie nie ma pozostaje b) (np wloty W-strady przy Torwarze)